Ta Para oczarowała mnie od samego początku. Charyzma jaka od nich biła wyczuwalna była od naszego pierwszego spotkania. Ślub piękny, zimowy w prawdziwej śnieżnej aurze, a plener na wiosnę był jak wybuch emocji i przebudzenie się do życia. Agnieszka jest zjawiskowa… na plenerze, to nie była Agnieszka. Czułam się jakbym fotografowała Sofię Loren, albo Monicę Bellucci.

 

Share on Facebook